Dziecko przygotowane na przedszkole

utworzone przez | 24. 1. 2020 | Artykuły, Porady

Kiedy dziecko zaczyna chodzić do przedszkola, to jest trochę tak, jak wtedy, kiedy wyjeżdżamy za granicę na dłuższy czas.

Czekają na nas zupełnie nowe miejsca – być może ekscytujące i atrakcyjne, ale oprócz pozytywnych emocji podróż prawie zawsze przynosi pewien stres. Podobnie dla dziecka przedszkole może być pięknym miejscem pełnym fajnych zabawek, ale to nie znaczy, że będzie się tam czuło pewnie i bezpiecznie.

Często nie znamy języka kraju, do którego się udajemy. A nawet jeżeli dogadujemy się dobrze po angielsku, to nigdy to nie jest tak samo, jak rozmawiać w języku ojczystym. Podobnie trzyletnie dziecko, które zazwyczaj doskonale porozumiewa się z domownikami, może nie umieć wyjaśnić swoich odczuć i potrzeb pani nauczycielce i innym dzieciom.

W dalekich krajach jedzenie może wyglądać i smakować inaczej, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Ja na przykład, będąc w Korei Południowej, po trzech dniach miejscowej diety byłam tak głodna, że udałam się do McDonalda, aby zjeść coś, co przynajmniej trochę przypomina coś, co już jadłam. Dla dziecka nowością może być nie tylko wygląd i smak posiłków podawanych w przedszkolu, ale nawet ich rozkład w ciągu dnia i reguły dotyczące samego jedzenia (na przykład „przy jedzeniu się nie gada”).

Wreszcie – na obczyźnie może brakować nam bliskich lub przynajmniej kogoś, do kogo mamy zaufanie i możemy zwrócić się o pomoc. Szczególnie w ciężkich chwilach tęsknimy – podobnie jak dzieci, który dopiero co zaczęły chodzić do przedszkola.

Podobnie jak do wyjazdu za granicę, do przedszkola też można się przygotować. Co warto zapakować dziecku do plecaczka na tę pierwszą w życiu samodzielną podróż?

PRZEWODNIK, czyli wszystko, co dziecko potrzebuje wiedzieć

My dorośli przed wyjazdem czytamy przewodniki, planujemy miejsca, które chcemy zwiedzić i zapisujemy sobie numery awaryjne. Podobnych informacji potrzebuje dziecko.

Nie chodzi o to, aby dziecko zasypać ogromem informacji o przedszkolu. Warto jednak mieć wiedzę o tym, …

… co dziecko interesuje

Dla większości dzieci interesująca będzie informacja o zabawkach, które będą dostępne w przedszkolu, ewentualnie o wyposażeniu ogrodu. Jeżeli nie możemy udać się do przedszkola wcześniej z wizytą, byłoby fantastycznie, gdyby panie nauczycielki zrobiły dla nas zdjęcia sali, ogrodu a nawet konkretnych zabawek.

Dobrze jest jednak uprzedzić dziecko, że w przedszkolu zabawkami mogą bawić się też inne dzieci. Przy okazji warto sprawdzić, jakie zasady dzielenia się zabawkami wprowadziły panie nauczycielki w konkretnym przedszkolu (na przykład zmieniamy się co jakiś czas albo czekamy, dopóki inne dziecko nie odłoży zabawki). 

 … czego dziecko się boi albo tego nie lubi.

Każde dziecko ma rzeczy, które mu szczególnie przeszkadzają. Warto sprawdzić, czy może spotkać się z nimi w przedszkolu. Jeżeli tak jest – nie ukrywajmy tego przed dzieckiem. Lepiej ostrożnie mu o tym powiedzieć z odpowiednim wyprzedzeniem i razem z dzieckiem wymyślić strategię, jak sobie poradzić.

Ja na przykład całe życie boję się węży a w wieku przedszkolnym bałam się nawet dżdżownic. Nie wiem, skąd dowiedziały się o tym inne dzieci, ale chłopcy regularnie gnębili mnie, goniąc mnie i próbując wrzucić dżdżownicę za koszulkę. Wtedy bardzo by mi pomogło, gdyby ktoś dorosły pomógł mi wymyślić sposób, jak temu zaradzić.

… co będzie bardzo inne niż w domu

Jeżeli wychowujemy dziecko w inny niż tradycyjny sposób, warto pomyśleć o tym, co mogłoby zaskoczyć nasze dziecko. Dzieci na ogół dobrze rozumieją, że w przedszkolu mogą obowiązywać inne zasady niż w domu – jeżeli powiemy im o tym wcześniej, mogą się przyzwyczaić do tej myśli.

U nas w domu jest naprawdę niewiele zasad wprowadzonych odgórnie przez nas, rodziców. Większość z nich tworzymy na bieżąco razem z dziećmi. Kiedy jednak Wojtuś przygotowywał się do przedszkola, wyjaśniłam mu, że panie nauczycielki nie są w stanie dyskutować o każdym problemie z każdym pojedynczym dzieckiem. W przedszkolu działa to tak, że dzieci po prostu słuchają pań nauczycielek. Gdyby pojawiło się coś, z czym Wojtuś miałby problem, może mi o tym powiedzieć i razem pójdziemy do pani nauczycielki poszukać rozwiązania.

… to, z czym dziecko nie czuje się jeszcze pewnie

Na przykład wycieranie pupci albo samodzielne jedzenie. Warto pomyśleć razem z dzieckiem, jak przygotować się do tych nowych wyzwań. Ale nie stwarzajmy presji. Trening nowych umiejętności działa najlepiej, kiedy odbywa się na luzie – na pewno nie wtedy, kiedy i dziecko i ja jesteśmy zmęczeni albo nerwowi. To nie jest kwestia życia i śmierci. Ważniejsze od opanowania nowych umiejętności jest to, aby dziecko nie miało wrażenia, że przedszkole to trudny egzamin, któremu musi sprostać.

TOWARZYSZ PODRÓŻY, czyli kolega lub koleżanka

Gdybym miała wybrać tylko jedną rzecz, którą doradziłabym każdemu rodzicowi – byłoby to właśnie poszukanie dziecku dobrego kolegi, który będzie w przedszkolu razem z nim. Spróbuj znaleźć inne dziecko w okolicy, które chodzi już do tej samej grupy w przedszkolu albo które będzie chodzić od września. I umówić się z jego rodzicami na spotkanie, idealnie w miejscu neutralnym takim jak plac zabaw.

Przy tym nie zapominajmy, że dzieci mają swoje sympatie i antypatie. Jeżeli dzieci są w tym samym wieku i mają podobne zainteresowania, to wcale nie znaczy, że automatycznie będą chciały się razem bawić i będą czuć się dobrze w swoim towarzystwie. U nas dorosłych jest zresztą tak samo. To, że żona kolegi mojego męża jest też Polką i też ma małe dzieci nie znaczy, że będziemy się rozumieć i mieć wspólne tematy.

PEWNOŚĆ, że wrócę do domu

Jeżeli nasze dziecko nie jest przyzwyczajone do pozostawania pod opieką obcych osób, warto trochę to poćwiczyć – na luzie, bez poczucia, że wszystko musi wyjść śpiewająco.

Proponuję umówić się z inną mamą albo z profesjonalną opiekunką na wspólną wizytę w sali zabaw. Jeszcze przed wyjściem uprzedź dziecko, że w trakcie pobytu w sali będziesz potrzebowała na chwilę wyjść – na przykład coś załatwić. Nie znikaj niezauważona – powiedz dziecku, że wychodzisz i za chwilę wracasz. Pożegnajcie się. Jeżeli będzie płakać przy pożegnaniu, pozwól mu na to, przytul go, daj mu czas. Pokaż mu, że wiesz, że pożegnanie może być trudne. I wróć po niezbyt długim czasie. Nawet jeżeli taka próba nie obejdzie się bez płaczu, to jednak dla dziecka jest to ważne doświadczenie – dzięki niemu w przedszkolu będzie pamiętało, że już były takie sytuacje i za każdym razem wróciłaś.

Takie doświadczenie także Tobie dostarczy wielu ważnych informacji. Będziesz wiedziała, jak dziecko reaguje w chwili pożegnania. Poproś też opiekunkę, żeby poobserwowała, jak dziecko zachowuje się pod twoją nieobecność. Niektóre dzieci wkrótce po wyjściu rodziców dalej się bawią, jak gdyby nigdy nic. Niektóre trzymają się bliżej osoby dorosłej i chcą czuć jej wsparcie. A niektóre znajdują sobie jakiś kącik, w którym mogą się schować, aby czuć się bezpiecznie. Tę wiedzę możesz potem przekazać pani nauczycielce w przedszkolu, żeby wiedziała, czego twoje dziecko potrzebuje.

Dzieci mają własne strategie przystosowania

Jestem przekonana, że warto pozwolić dzieciom je wykorzystać – nie wciskając im naszych własnych sposobów, które sprawdzają się nam. Dziecko ma inne doświadczenie życiowe, może mieć inny temperament i ma inne potrzeby. Co to znaczy? Jeżeli dziecko chce sobie w takiej sytuacji siedzieć w kąciku, niech sobie siedzi. Wciąganie go do zabawy na siłę może być dla niego dodatkowym źródłem stresu – warto go zaprosić, ale w formie luźnej propozycji. Jeżeli będzie miało możliwość decydowania o sobie przynajmniej w pewnym zakresie, będzie się czuło bezpieczniej.

Taka informacja ułatwi pracę też pani nauczycielce. Nauczycielki mogą być pod pewną presją, ponieważ wielu rodziców oczekuje od nich zapewnienia, że dziecko będzie się w przedszkolu dobrze czuło, szybko się zaadaptuje i będzie uczestniczyć w zajęciach. Jeżeli pani nauczycielka będzie wiedziała, że nie obarczasz ją taką odpowiedzialnością i że jest dla ciebie ważne, żeby dać dziecku czas, aby samo się odnalazło – na pewno doceni taką informację.

Te przygotowania warto zacząć już teraz.

Dzięki nim na początku września będziesz się czuła dużo spokojniej.

To oczywiście nie znaczy, że nie pojawią się emocje, bo one się pojawią. I bardzo prawdopodobnie będzie je przeżywało nie tylko twoje dziecko, ale także ty.  Tak, jak można przygotować się do przedszkola od strony praktycznej, można też przygotować się emocjonalnie.

Aby pomóc rodzicom poradzić sobie z wszystkimi emocjami dziecka i własnymi, które w tym dniu mogą się pojawić, przygotowałam darmowy webinar dla rodziców, którzy we wrześniu po raz pierwszy będą prowadzili swoje dziecko do przedszkola. Na tym webinarze pokażę, że można iść do przedszkola bez obaw, ze spokojnym sercem i wewnętrzną pewnością, że ja i moje dziecko damy sobie radę. Będzie dostępny bezpłatnie do 30 sierpnia 2020 r.

Zapraszam na darmowy kurs "Przyjaźnimy się z emocjami"

Ruszamy 10 października w zamkniętej grupie na facebooku.