Lubię porównywać radzenie sobie z emocjami do nauki pływania. Kiedy mama uczyła mnie pływać, pierwszą rzeczą, którą mi pokazała, było to, że jeżeli położę się na wodzie i nie będę nic robić, nie utonę, ale będę się unosić. Nauka radzenia sobie z emocjami ma trochę wspólnego z nauką pływania.
Nie sposób się tego nauczyć, jeżeli nie wejdziemy do wody. A wejść do wody, to znaczy po prostu przeżywać emocje i zanurzyć się w nich. Poświęcić im pełną uwagę.

czytaj dalej